Ściąganie vs bieganie (do sklepów)

30 10 2009

Są takie gry dla których pędzi się w dniu premiery do sklepu, rzuca na sklepową ladę odliczone pieniądze i czym prędzej, w asyście szerokiego uśmiechu na twarzy, gna się do domu – do konsoli. Niektórzy nawet biorą dzień wolny w pracy lub urywają się ze szkolnych zajęć.

Pamiętam, że w moim przypadku tylko kilka gier dostąpiło powyższego zaszczytu. W chronologicznej kolejności były to:

– kilka części Pro Evolution Soccer,

– Final Fantasy Tactics Advance (zaszczyt tym większy, że w szale zakupów nabyłem nowiutkiego GameBoya Avdance SP)

– GTA IV,

– Sensible Soccer (Xbox Live Arcade),

– GTA IV: Lost and Damned,

– Battlefield 1943 (Xbox Live Arcade),

– GTA IV: The Ballad of Gay Tony.

Czy to nie znamienne, że obecnie ulegam presji zakupowej praktycznie jedynie w przpadku gier/dodatków dostępnych w sieci? Nie wychodzę z domu, nie wyrzucam na ladę pieniędzy – po prostu sprawdzam stan wirtualnego konta i dokonuję zakupu przez przeglądarkę internetową w pracy (w międzyczasie dzwoniąc do domu i prosząc moja dziewczynę o to aby włączyła konsolę). Wszystko trwa w miarę szybko, jest piekielnie wygodne i…

No właśnie. Wczoraj z listy moich przyjaciół na Xbox Live (kilkadziesiąt graczy, aktywnych wieczorami jest tych osób zwykle kilkanaście) tylko ja grałem w GTA IV poznając nowych mieszkańców Liberty City. Porównując to do innych głośnych premier – słabo. Dosyć powiedzieć, że tydzień temu królowała Forza Motorsport 3 (OK, OK do części z tych chłopaków sam wysyłałem kopie w ramach zawodowych powinności;)), a 1.5 roku temu zdarzył sie przypadek niepowtarzalny – wszyscy (jakieś 12-13 osób) katowało GTA IV.

Nigdy przenigdy nie widziałem tylu osób grających w jedną pozycję, której sprzedaż opierałaby sie tylko i wyłącznie na platformie online. Najbliżej tego wyniku było Battlefield 1943 – regularnie potrafiło skupić uwagę kilku moich znajomych (5-7).

Oczywiście grupa moich kontaktów na Xbox Live nie jest w żaden sposób reprezentatywna, jednak chyba mogę wysnuć wniosek, nie odkrywając przy tym Ameryki, że sprzedaż online czeka jeszcze długa droga do poziomu tej tradycyjnej.

W jednej z prywatnych rozmów, jakie przeprowadziłem z pewnym reprezentantem dużej firmy zajmującej się produkcją gier  padło stwierdzenie, że rezygnacja z fizycznych nośników w przypadku gier nastąpi najwcześniej za około 8-10 lat. Gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy, że procent podłączonych do Internetu konsol nowej generacji to około 50-60% wszystkich jednostek. Nikt nie jest w stanie zlekceważyć 40% swoich klientów, więc miłośnicy wypraw do tradycyjnych sklepów, o pudełkową sprzedaż mogą być spokojni. Także w kontekście omawianych dodatków do GTA IV, na których „słabą sprzedaż” potrafił narzekać Dan Hauser. Nic dziwnego zatem, że wydane do tej pory dwa dodatkowe epizody GTA IV można już kupić na płycie.  

W przypadku poprzedniego dodatku Lost And Damned próbowano także pośredniego modelu sprzedaży  – tzn. w sklepie można było kupić kod uprawniający do pobrania rozszerzenia. Nasuwa mi się tutaj stara mądrość ludowa o potrzebie wożenia drewna do lasu, choć pewnie dla osób obawiającycyh się dokonywania zakupów online za pomocą karty kredytowej (wciąż jedna z głównych barier e-commerce) było to pomocne rozwiązanie.  Finalnie, według szacunków, kody zdrapki w USA przyniosły 3 mln dolarów przychodów, co jest niebagatelną kwotą, jednak blednącą w porównaniu do 18 milionów $ wpływów ze sprzedaży online tego samego rozszerzenia.

Jedyne co mnie martwi to fakt, że omijając tradycyjną sprzedaż gier,  nie mogę obejrzeć rewelacyjnych bookletów dodawanych za każdym razem przez Rockstar/Take 2 do krążka. A ominąć może sporo – choćby teaser dotyczący miejsca akcji kolejnych części gry. Buuu.

Teaser

Reklamy

Działania

Informacja

3 Komentarze

3 05 2013
gay forum

Hello, Neat post. There’s a problem with your site in web explorer, might check this? IE still is the marketplace chief and a large component of people will omit your great writing due to this problem.

29 10 2013
marton blog

Magnificent web page. Loads of practical info listed here. I’m sending them to your close friends ans as well revealing around scrumptious. And certainly, on account of your own sebaceous!

26 08 2014
fabkldmko@gmail.com

get best info on relevant webpage anywhere

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: